- Nie ręczcie pochopnie - warknął Vissegerd, nie spuszczając oka z jeńców. - Może to i poeta, ale jeśli pojmano go w kompanii tego oto szubrawca wiedźmina, to ja bym za niego nie ręczył. Wy, zda się, ciągle nie imaginujecie, co to za ptaszek wpadł nam w sidła. .

Francesca nie opuszczała rąk, nie przerywała inkantacji.. - Tutaj też nie ma ich wiele - poinformowała młodzieńca z mściwą satysfakcją i poprawiła włosy. Na to zaś Powała:. "Mieszkańcy masowej wyobraźni", jak ich nazywał Krzysztof Teodor Toeplitz, osoby przedstawiane w telewizji i prasie to przecież ci najlepsi, najwybitniejsi, rekordziści, ludzie sukcesu. W dodatku są wspaniali w tak różnych dziedzinach: jedni zdobywają medale olimpijskie, inni nagrody Nobla, a jeszcze inni filmowe Oskary. W cichości ducha zazdrościliśmy im wszystkim, zwykle zapominając, że ci najpiękniejsi czy najlepiej wysportowani na ogół nie są tytanami intelektu, sławom z ekranu nie musi układać się życie osobiste, a wielcy artyści może przez wiele lat klepali biedę czekając na uznanie. Na pewno byłoby znakomicie mieć naraz olśniewającą urodę, salomonową mądrość, wszechstronne zdolności Leonarda da Vinci, mnóstwo siły i zręczności oraz zdolności do robienia świetnych interesów. Tylko że tak po prostu nie bywa, choć bardzo byśmy tego chcieli.. Trafić, zasnął był mocno; drzemał i woźnica, sama tylko Basia nie. Pokręcił dużą, zmierzwioną.