FRESKI.KLODZKO.PL

Forum dyskusyjne
It is currently August 1, 2010, 11:10 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 2 posts ] 
Author Message
 Post subject: Grecja - Czesc II
PostPosted: 2003-08-26 16:00:40
Online
Registered User

Joined: 2003-08-26 16:00:40
Dzien 7
Dzisiaj planujemy odpoczynek. Pobudka ciut swit 9-ta i ruszamy na objazd
wyspy Lefkada. Znow gory , zakrety i piekne widoki. Troche golo sie czuje
tylko w kasku. Predkosci nieduze ale asfalt wyslizgany a zakret za zakretem.
Kierujemy sie na lezacy na koncu wyspy polwysep Doukato. Po drodze, waskie
serpentyny pomiedzy domami dostarczaja nam niezlych emocji. Zjezdzamy na
Porto Katsiki. Fantastyczne, bajkowe miejsce. Blekit nieba, szafir morza i
wysoki klif. Wylegujemy sie na plazy i nurkujemy. Lunch (salatka Horiatiki
3.5E) w jednej z tawern na klifie. W miedzyczasie zrobil sie spory tlok i
samochody parkuja gdzie popadnie. Pstrykamy zdjecia i lecimy dalej w glab
polwyspu. Chcielismy zobaczyc latarnie i miejsce gdzie Safona podobno
rzucila sie do wody. Krajobraz pustoszeje. Dookola tylko nieliczne porzucone
chatki pasterzy owiec. Pusto, goraco - super (dobrze ze mamy wode pod reka)
i halasliwe cykady, ktore trzeba przekrzykiwac. Niestety asfalt sie konczy a
swiecaca rezerwa nie sklania do testowania szlakow szutrowych. Nastepnym
razem.
Wracamy do Vassiliki i przyzwyjczajeni do greckiego trybu zycia i idziemy
spac. Wieczorem pyszna mussaka (zapiekanka z baklazanami) i flaszka Retsiny.
Vassiliki w dzien a w nocy to kompletnie inne miasto. Wszedzie ruch,
wszystkie sklepy otwarte. Robimy zakupy na droge w supermarkecie gdzie ceny
sa o 20% nizsze niz w rodzinnych sklepikach.
Dzien 8-my
Czas na Delfi. Wstajemy o 6-tej nauczeni doswiadczeniem, ze w poludnie nie
da sie jechac. Pakowanie idzie nam coraz sprawniej ale dalej nie lubie
porankow kiedy slonce jeszcze nie wyglada zza gor. Wsiadamy na moto i chcemy
wyjechac na ulice. Chwila niepewnosci na ostrym podjexdzie - to jest
jednokierunkowa - trzeba jechac w druga strone i nie moge utrzymac moto na
nodze. Lecimy na bok. Siniak na rece (na trase ubralismy sie w kurtki moto i
rekawice). Moto -peknieta owiewka od wystajacego kamienia i znow dostal ten
sam kierunkowskaz. Dobrze, ze go nie wymienialem na nowy czekajacy na
wymiane. Przerwa w trasie po 5 metrach to chyba rekord. Blokujacy wyjazd na
ulice pick-up odjezdza, to co tak bedziemy stali i jedziemy dalej.
Po 5 minutach zapominamy o zdarzeniu rozdziawiajac geby na poranne widoki w
gorach. Przy wyjexdzie z wyspy na lad przed moto rozlazi sie stado koz,
beczac i dzwoniac przechodza na druga strone. To w koncu tubylcy. Musimy
dzis dojechac takze nie zatrzymuje sie co 1000 metrow :-)). Mijamy
samobieznego osiolka z pekiem zieleniny na grzbiecie. Nigdzie nie widac
wlasciciela ale osiolek grzecznie drepcze w swoim kierunku. Port w Nidri
piekinie wyglada rano.
To tylko 263 kilometry ale trasa E55 jest zatloczona i kreta. Nic dziwnego w
koncu wiedzie do Aten. Po drodze sporo korkow i kontroli radarowych w
miastach. Dojezdzamy do Nafpaktos kolo 11-tej i wybieramy sie na zwiedzanie.
Nafpaktos bylo miejscem bitwy morskiej co upamietnia pomnik w ladnym porcie.
Idziemy podziwiac gorujacy nad miastem zamek. Urokliwe ciche i waskie
uliczki. Fajnie zboczyc z trasy i zobaczyc cos takiego.
Odpoczywamy w tawernie pod zamkiem. Ceny dosc wysokie ale widok na gory
Peloponezu niezapomniany. Na sam zamek nie dochodzimy - za goraco i za
wysoko :-)) Mozna normalnie dojechac na gore asfaltowa droga, ale kto by tam
chcial wygodnie dojechac w 5 min zamiast spinac sie w sloncu 0,5 h:-)))).
Mijamy warte odwiedzenia Galaxidi i odpoczywamy na stacji benzynowej.
Rozmawiamy z bylym marynarzem o pogodzie, o Polsce (byl w Gdansku i Gdyni) o
jego finskiej zonie. Okazuje sie, ze uciekl w gorskie pustkowie z
zatloczonych Aten.
Dolina u stop Delfi wita nas oliwkomym gajem. Patrze do gory na droge
przecinajaca zbocze - no nie to chyba nie to .... a jednak znow wspinaczka.
Serpentyny, serpentyny i jeszcze raz serpentyny. Wynagradza nam to widok z
Delf. Po prostu pieknie tam jest. Polecam hotel Sunwiev na gornej ulicy
handlowej. Placimy 35 E ze sniadaniem za przyzwoite warunki. Wieczorny
spacer po Delfach jest koniecznym punktem programu. Nie ma wielu turystow,
mozna do woli podziwiac monumentalny Parnas. Delfi sa prawie wymarle.
Pootwierane sklepy i restauracje ale brakuje turystow. Tlumaczymy sobie
wymiana turnusow. Na kolacje zupa cytrynowa i dolmakio - nasze golabki tylko
w lisciach winogron, na zimno i malutkie.
Dzien 9-ty
Sniadanko, wskakujemy na moto nie zawracajac sobie glowy kaskami i lecimy
zwiedzac. Muzeum i "archeological site" czynne od 8-mej do 17-tej. Trzeba
zaplanowac jakies 2.5-3 godziny na zwiedzanie. Warto zobaczyc w muzeum
pomnik woxnicy i byka ze srebrnej blachy. Wejscie na teren swiatyni to juz 6
E od osoby. Zabieramy sie z jakas angielskojezyczna wycieczka i
podsluchujemy przewodnika. Porzadny kawal historii cywilizacji. Mozna wczuc
sie w te ruiny. Trenujemy biegi na stadionie dla 10 tys osob i konczymy
zwiedzanie gornej czesci wykopalisk. Po drodze w dol mijamy tlumy wycieczek,
ktore wlasnie dojechaly. Radze zwiedzac kiedy ich nie ma bo tlumy ludzi
zabijaja ducha tego miejsca. Dolne wykopaliska z swiatynia Ateny sa mniejsze
i zwiedza sie je szybciej.
Plan na dzis to dotrzec do Kalambaki (Meteora). Wyjezdzamy z Delf i jedziemy
droga miedzynarodowa co wedle mapy miala byc juz autostrada w niektorych
miejscach. He he 120 km robimy w 3 godziny ... Po drodze odwiedzamy gorace
xrodla w Termopilach i pomnik dokumentujacy bitwe.
Zakrety zakrety zakrety do tego strome zbocza, ciezarowki i spory ruch.
Pobocze na wiekszej wysokosci jest obstawione tyczkami (takimi od sniegu),
wiac jedziemy jak na slalomie gigancie. Wyjezdzamy z gor i przed nami
srodkowa Grecja nazywana spichlerzem Grecji. Ciezarowki wyladowane
pomidorami wysypujacymi sie przez szpary swiadcza o tym dobitnie. Teraz
robimy 120 km w godzine :-)). O 16-tej jestesmy w Kalambace. Wciagamy
spagetti i jedziemy zobaczyc klasztory wg. przewodnika otwarte do 19:00.
Fantastyczne, zapierajace dech w piersi widoki. Niestety klasztory otwarte
raczej w godzinach 9-17 i tylko podziwiamy panorame z zewnatrz. Jest fajniej
bo autobusy juz pojechaly, graja wszedobylskie cykady ...
Oups na opone kapie jakas substancja. Okazuje sie, ze to troche oleju z
krzywo skreconej butelki wycieklo na podjexdzie... Czyszcze opone piachem i
chusteczkami, zdejmuje bagaze, pale gume i ruszam w zakrety potestowac czy
wszystko OK. 1 i ogien po serpentynkach Yes yes yes :-)))) Wracam
usmiechniety jak gupi Kazio.
Nocleg w pobliskim Kastraki. Skuszeni przewodnikiem placimy 45 E za
przyzwoity pokoj z niesamowitym widokiem. Ciut drogo ale co zrobic jak sie
juz nie chce jechac. Wieczorem wspinamy sie na pobliska gore i obserwujemy
domostwo jakiegos miejscowego pustelnika. Czujemy sie jak Bond w For Your
Eyes Only (krecona wspinaczka).
Przyzwyczajeni juz do rozkladu dnia idziemy cos zjesc. Mijamy knajpy w
ktorych siedza turysci. W koncu dochodzimy do malej miejscowej tawerny
naprzeciwko stacji benzynowej. Jedne czlowiek gotuje i podaje. Kulinarna
Orgia. Najlepsze tatziki, gyros, zapiekanka z baklazanow jakie jedlismy. Do
tego lodowata woda ze xrodla i pol litra wina miejscowego za 13 E. Dlugo nie
mozemy sie ruszyc z krzesel.
Dzien 9-ty
Z samego rana zwiedzamy najwiekszy, najbogatszy i najwyzej polozony klasztor
Megalo Meteoro. Panie musza miec spodnice i zasloniete raamiona, panowie
dlugie spodnie. Jesli sie nie ma to przy wejsciu do klasztoru daja
uniwersalne pantalony na gumke w ciekawym kolorze :-)). Zdecydowanie warto
zobaczyc klasztor. freski na scianach i suficie sprzed kilkuset lat,
ikonostas, muzeum historii Meteorow z strojami greckimi i piekne czarnobiale
fotografie Meteorow w zimie i na jesieni.
O 11-tej ruszamy dalej kierujac sie na Ioanine. Spory ruch, autostrady jak
nie bylo tak nie ma. Waskie mostki na ktorych trzeba puszczac ciezarowki
robia wrazenie. Znow zakrety i widoki.
Ioanina zakorkowana i potwornie goraca. Jednak wysoko w gorach tak nie czuc
tego upalu. Asfalt bardzo sliski, Gocha widzi jak skuterkowiec zwalniajac
przed swiatlami wywala sie na prostej drodze - przod uciekl. Przy cafe
frappe planujemy dalsza czesc dnia. Tyle do zobaczenia - most w Kipi, wawoz
Vikos , teatr w Dodonie na 50 tys osob a tylko kilka godzin. Ze wzgledu na
wyprawe Gosi wygrywa wawoz Vikos (Farangi Vikou). Najglebszy w Europie -
1600 metrow.
Przy porcie widzimy muzeum bizantyjskie ale juz nam sie nie chce zwiedzac. Z
ulga wydostajemy sie na droge na Kalpaki. Odbijamy na Monodendri. Znow
pusto, zakrety widoki. Takiej Grecji nie zobaczy sie z okien wycieczkowego
autobusu...
W Monodendri - wiosce bedacej baza wypadowa, przebieramy sie i zostawiajac
buty pod przykrytym peleryna motocyklem wyruszamy na "podboj" . Idziemy
sciezka za szlabanem kierujac sie na klasztor i miejsce widokowe. To tylko
1000 metrow ale non stop w dol... Po dotarciu na miejsce zaczynam miec lek
wysokosci. Panorama na wawoz jest przejmujaca.
Idziemy dalej do wielkiej jaskini. Niestety ekspozycja jest taka, ze wejscie
tylko dla doswiadzczonych turystow. Mi wystarcza zdjecia na drewnianym
mostku nad przepascia. Wracamy zziajani z powrotem. W tawernie zagladamy do
kuchni i patrzymy co sie gotuje. Wybieramy pyszna fasolowke i ciasto serowe
i szpinakowe. Pychota. Uzupelniamy butelki woda Vikos za ktora na dole sie
slono placi i ruszamy do Igoumenitsy.
Znow zakrety i zakrety. Po raz pierwszy mam juz dosc zakretow i chetnie bym
popalowal po prostej :-)) Trzeba uwazac na zmieniajace sie oznaczenia. Na
glownej drodze zakret to najczesciej prosta wg greckich standardow ale juz w
gorach oznaczaja tylko te powyzej 90 stopni.
Docieramy do Igoumenitsy i blakamy sie po miescie i okolicach w
... wiecej »





Top
 Profile
 
 Post subject: Grecja - Czesc II
PostPosted: 2003-08-26 23:05:48
Online
Registered User

Joined: 2003-08-26 23:05:48
Dzieki, opis swietny, mozna odleciec ;)
A gdzie zdjecia ?
pozdrowionka
zosia_
--
Archiwum pl.rec.motocykle: http://news.riders.pl






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 2 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 
No new posts Dwa dni z PKP-PR (czesc II)

0

0

2010-02-24 13:20:06

No new posts Grecja, relacja (dluugie)

Jacek Maciejewski

0

0

2010-01-14 22:30:33


Who is online

Users browsing this forum: John Smith,Rafal Degiel,lu,eMeS,Piotr Trela,stachu, prezenty and 5 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie